Zębolandia

Co się wydarzyło w  Zębolandii?  Bajka terapeutyczna dla dzieci

Drogi Rodzicu !

Drogi Nauczycielu !

Sytuacja w jakiej znaleźliśmy się, jest dla nas wszystkich wyzwaniem. Uruchamia w nas wiele uczuć takich jak lęk, smutek i złość. Wiemy na pewno, że stan pandemii skończy się nie wiemy kiedy. W tym szczególnym czasie chcemy podzielić się z  bajką dotyczącą lęku. Może ona zainicjować w Waszych rodzinach rozmowę na temat uczuć. Rozmowa jest jednym ze sposobów poradzenia sobie z uczuciami związanymi z trudną sytuacją. Nawet w czasie  pandemii koronawirusa, człowiek ma potencjał i możliwości rozwoju; może  chronić swoje zdrowie psychiczne i pomagać dzieciom w rozpoznawaniu i wyrażaniu uczuć w bezpieczny sposób. Bajki, opowieści i metafory od wieków są dobrym narzędziem i ważnym szlakiem do ludzkiego serca i umysłu. Uczą, inspirują, bawią, pokazują rozwiązania, dodają otuchy i odwagi. Uwrażliwiają na swoje i innych potrzeby, mówią o uczuciach i emocjach.

 Bajka „Zębolandia” prowadzi dziecko od stanu emocjonalnego zamrożenia i niepewności do stanu aktywności i twórczych rozwiązań. W tej drodze dziecko potrzebuje przewodnika, który pomoże mu w budowaniu wewnętrznej siły i sprawczości. Sprzymierzeńcem na tej drodze jest również wyobraźnia i umiejętność korzystania z własnych wspomnień i doświadczeń. Uruchamianie i przywoływanie dobrych wspomnień staje się pomocne w pokonywaniu aktualnych trudności i problemów. Opowieść podkreśla, iż rodzina jako pierwsza daje dziecku wsparcie poprzez własne działania i poprzez to, że umie skorzystać z pomocy innego specjalisty. Zauważenie problemu, podzielenie się z nim z rodzicami, uważność rodziców oraz adekwatne działania doprowadzają do rozwiązania trudnej sytuacji. Jabłoń odzyskuje zdrowie i powraca do życia!

Możesz przeczytać lub opowiedzieć   bajkę dziecku, zachęcić do narysowania fragmentu opowieści, wykonać figurki do przedstawienia kukiełkowego. Możesz porozmawiać z dzieckiem:

  • o uczuciach jakie wywołała ta bajka i o tym co wydarzyło się w tej krainie;
  • czego baliście się jako dzieci i jak sobie z tym poradziliście.

Bożenna Wardęszkiewicz

Elżbieta Zawadzka

Zębolandia       

Działo się to w miejscu, które każdy dobrze zna. To miejsce to Zębolandia. Do poniedziałku wszystko było w porządku, dwunastu dzielnych rycerzy wesoło śpiewało pieśni. Najgłośniej śpiewał Biały Kieł, który był znany z pięknego głosu i niezwykłej odwagi. Śpiewał tak: „Jestem odważny, jestem silny, la, la, la!”. Za nim śpiewali inni rycerze: Siekacze, Trzonowe, Jedynki, Dwójki. Ich śpiew rozbrzmiewał w całej Zębolandii. Tak było do poniedziałku, we wtorek wszystko się zmieniło. Biały Kieł przestał śpiewać. Widać było, że coś przeżywa i dzieje się z nim coś niedobrego. Nikt jednak nie wiedział o co chodzi. Pojawiły się więc różne domysły.

  • Co się stało?, co się stało? – wołały zaniepokojone Jedynki.
  • Czy wiecie dlaczego Biały Kieł milczy? – pytały coraz bardziej przestraszone Dwójki.
  • to musi być coś bardzo złego – szeptały przerażone Siekacze.
  • Co to?, kto to? To chyba najazd obcych wojsk – wymyśliły Jedynki szykując się do walki.
  • To jest coś czego nie zniesiemy – przekonywały Dwójki.
  • Nie chcemy, nie chcemy! – wołały na cały głos Siekacze

I nie wiadomo co by się stało w Zębolandii, gdyby nie pewne dziecko, które przyglądało się tej sytuacji. - Biały Kieł nie śpiewa. Pewnie cierpi i dzieje się z nim coś, czego sam nie rozumie. Dlatego nie wie, jak  i komu o tym powiedzieć. Nie wie jak otworzyć się na rozwiązanie problemu. Biały Kieł potrzebuje trochę czasu - powiedziało z namysłem i troską dziecko.

I gdy zamknęło oczy, przypomniało sobie słoneczny dzień w swoim ogrodzie. Zobaczyło młode drzewka jabłoni. Każdego dnia gdy dziecko wychodziło wiosenną porą do ogrodu, widziało jak z pąków rozwijają się liście i kwiaty. Stają się piękne i dorodne. Gdy przechadzało się po ogrodzie, zachwycone dotykało i wąchało różnorodnych roślin. Dziecko lubiło wsłuchiwać się w szum drzew i śpiew ptaków. Czasami dziecku udawało się usłyszeć delikatne bzyczenie owadów. Oprócz drzew owocowych w ogrodzie rosło wiele innych roślin. W olbrzymich skrzyniach czerwieniły się słodziutkie truskawki i poziomki. Wschodziły pomarańczowe marchewki, czerwone buraczki i zielony szczypiorek. Pod płotem rosły maliny i ciemnofioletowe jagody. Ogród wypełniały wielobarwne kwiaty i krzewy, które zmieniały swoją barwę w zależności od pory roku. Dziecko miało swoją grządkę ze szpinakiem i pomidorkami oraz jabłoń, którą posadziło ze swoimi dziadkami. Był to prezent na czwarte urodziny. Mijały lata  i każdego roku jabłoń rozrastała się. Wraz ze wzrostem korzeni powiększała się też  korona drzewa. Dziadkowie uczyli dziecko jak opiekować się drzewkiem, aby było silne i zdrowe, by mogło zakwitnąć i wydać pierwsze owoce. Dziecko przypomniało sobie zapach i smak pierwszego jabłka zerwanego z jabłoni. Lubiło też obejmować i przytulać się do jabłoni, odczuwając wtedy przypływ pozytywnej energii i ukojenie. Wiosną ogród rozbrzmiewał śpiewem ptaków budujących gniazda dla swojej ptasiej rodziny. Czasami słychać było dzięcioła, który ostrym dziobem uderzał w korę, poszukując w niej jedzenia. W ogrodzie rozbrzmiewał też śmiech bawiących się dzieci.

 Pewnego wiosennego poranka dziecko  spojrzało przez okno i zobaczyło, że na jego jabłoni zwiędły liście.  Zaniepokojone wybiegło z domu, podeszło bliżej, uważnie oglądając drzewko z każdej strony. Jego oczom ukazała się głęboka rana w delikatnym pniu drzewa tuż przy korzeniach, z których roślina czerpała życiodajne soki.  Stało się jasne, że drzewko słabnie. Dziecko poczuło przyśpieszone bicie swojego serca i drżenie rąk. Obraz drzewka zaczął się rozmywać przed jego oczami. Szybko pobiegło do rodziców, którym opowiedziało  o swoim smutnym odkryciu. Rodzice razem z dzieckiem poszli do ogrodu, aby zobaczyć co się stało.  Mama próbowała pocieszać, a tata kiwał głową. Wyglądał tak, jakby wiedział jak rozwiązać ten problem i do kogo zwrócić się o pomoc. Tata oznajmił, że specjalistą od takich spraw jest dendrolog. Dziecko po raz pierwszy w życiu usłyszało to słowo i zapytało co ono oznacza. Tata oznajmił, że to taki specjalista, znawca drzew. Wszyscy  razem wybrali się do dendrologa, który wysłuchał ich uważnie, zadał jeszcze kilka pytań po czym postawił wstępną diagnozę. Poinformował o godzinie wizyty w ogrodzie. Kiedy przyjechał przywiózł, ze sobą kuferek, w którym znajdowały się  wszystkie potrzebne medykamenty. Specjalista obejrzał drzewko, dokładnie przyjrzał się ranie i ją oczyścił. Po namyśle wybrał odpowiednią maść leczniczą, a następnie posmarował nią chore miejsce i troskliwie obwiązał  taśmą. Powiedział też jak właściwie opiekować się drzewkiem, by wracało do zdrowia. Na co zwracać uwagę i kiedy interweniować. Dendrolog powiedział o wielu ważnych dla zdrowia sprawach. Cała rodzina poczuła w sobie przypływ ulgi i nadziei. Z każdym dniem, ku radości dziecka, drzewko nabierało sił i mocy. Pojawiły się nowe zielone śpiące pąki. Wydawało się, że roślina poprzez każdy nowy liść i kwiat odwdzięcza się za troskę i pomoc. Wiele rozmów w rodzinie dotyczyło, pozytywnych zmian obserwowanych każdego dnia w ogrodzie. Dziecko cieszyło się, że powiedziało rodzicom o problemie i wiedziało, że też w przyszłości nie zostanie z trudnościami samo. Myślało sobie, że dobrze mieć kogoś, komu można zaufać. A ten dendrolog miał rozległą wiedzę o drzewach oraz  ich potrzebach i chorobach. Wiedział jak pomóc i co trzeba zrobić. Jego skuteczność zadziwiła całą rodzinę.

Nagle dziecko otworzyło oczy. Było zaskoczone tym co sobie przypomniało. Powróciło do teraźniejszości. I przypomniało sobie o cierpieniu Białego Kła. Współczuło mu, bardzo chciało mu pomóc. Dziecko opowiedziało historię, mieszkańcom Zębolandii, gdyż było przekonane, że pomoże ona rozwiązać problem. Biały Kieł słuchał uważnie, pomyślał, że już wie do kogo może  zwrócić się o pomoc. Dziecko poczuło się lepiej a jego serce biło w spokojnym rytmie. Było dla niego jasne, że Biały Kieł ma taką osobę, która może mu pomóc. I gdy skorzystał z jej pomocy znów był silny i zdrowy. A w całej Zębolandii słychać było radosne dźwięki: Jestem odważny, jestem silny, la, la, la. A najgłośniej  śpiewał oczywiście  Biały Kieł.

Autorki  Bożenna Wardeszkiewicz i Elżbieta Zawadzka

,,W blasku wschodzącego słońca” uczucia i jak z nich korzystać.  

Bajka „Zębolandia” wersja rozszerzona i zmieniona  

Wydawnictwo WODN  Łódź 2000r  

  Program jest realizowany w łódzkich placówkach i szkołach podstawowych od 2000 roku